5 detali, które sprawiają, że zawsze wyglądasz dobrze

Categories Lifestyle, Moda, Polecane
biała koszula

biała koszula

Wstaje z uśmiechem o 5.30. Rozciąga się, je zdrowe śniadanie, w pośpiechu, ale starannie wykonuje makijaż. Zgarnia z wieszaka kilka przypadkowych rzeczy i z ciekawością nowego dnia pędzi na autobus. Po drodze mija kilku sąsiadów, obdarza ich szczerym uśmiechem, a zanim dotrze na przystanek już zdąży wzbudzić zainteresowanie w przypadkowo mijanych osobach. Znacie ten typ? Niektórych irytuje, w innych wzbudza wzbudza podziw. Typ dziewczyny z sąsiedztwa, serdecznej, uśmiechniętej, uroczej i wyglądającej dobrze we wszystkim co na siebie założy. Olśniewającej, chociażby szykowała się do wyjścia 3 minuty. Jak ona to robi? Być może z pierwiastkiem pod tytułem wyglądam zawsze lepiej niż Bijons trzeba się urodzić.  A może wystarczy po prostu odpowiednio o niego zadbać.

Na pewno kojarzycie tę irytującą frazę z reklamy  L’oreala wypowiadaną przez coraz to nowe ambasadorki marki- Jesteś tego warta.

Brzmi banalnie i zapewne poprzez zbyt częste powtarzanie jej w różnego rodzaju spotach, już ostro Cię wkurza. Mnie też. Mam ochotę odpowiedzieć im Ok. Dajcie mi spokój. 

Ale fakt nadal pozostaje faktem – jesteś  absolutnie warta tego, żeby zawsze czuć się w swojej skórze dobrze. I świetnie przy tym wyglądać. Nawet kosztem włożenia w to odrobiny wysiłku.

Definicję piękna każdy z nas ma inną. Jedni będą zachwycać się kobiecą Monicą Bellucci, inni androgyniczną Anią Rubik. Pozostaje jednak kilka aspektów, które zawsze pozostają prawdziwe i mają niezaprzeczalny wpływ na to jak postrzegają nas inni ludzie. Dla mnie to poniższe 5 punktów.

A dla Ciebie?

1. Uśmiech i zadbane zęby

Boże drogi, niech no tylko przypomnę sobie ile łez wylałam przez ten okrutny aparat, który co wieczór Mama wciskała mi w zęby i z jakiegoś powodu oczekiwała, że spokojnie sobie w nim usnę, udając, że nie czuję jak wypala mi dziąsła i przestawia zęby.

Na samo wspomnienie tych dziecięcych wieczorów okraszonych łzami rozpaczy współczuję sama sobie.

Nie zmienia to jednak faktu, że  z perspektywy lat wiem, że było warto.

Piękny uśmiech to coś na co sama bardzo zwracam uwagę u innych ludzi  i naprawdę współczuję osobom, u których rodzice nie zaszczepili poczucia obowiązku regularnych wizyt u dentysty, o systematycznym szczotkowaniu zębów nie wspominając. W wieku dorosłym mogą mieć sporo do nadrobienia. Znam osobę, która ma 22 lata i  nigdy, podkreślam NIGDY w życiu nie była u dentysty.

Zęby są superważne. Nie trzeba mieć od razu hollywoodzkiego uśmiechu Toma Cruise’a, ale z pewności trzeba o nie dbać. A potem nie zapominać o rozdawaniu serdecznych uśmiechów na prawo i lewo.

2. Zadbane paznokcie

Z paznokciami bywa bardzo różnie. Jedni dostają w prezencie od natury mocne paznokcie rosnące w tempie zastraszającym, inni kruche i delikatne. Nikt nie mówił, że natura jest sprawiedliwa. Zawsze jednak można jej trochę pomóc.

Każde powinny być czyste, przycięte i spiłowane. Myślałam, że to oczywiste. A potem zaczęłam zwracać uwagę na paznokcie przypadkowo napotkanych dziewczyn. Tu coś nadłamanego, tu brakuje połowy lakieru, tutaj odpadło 2/3 hybryd – ale reszta jakoś się trzyma, to po co zmywać wszystko?

Myślę, że paznokcie są czymś na to zwraca uwagę całkiem sporo osób, w tym w sytuacjach mocno rzutujących na nasze życie, jak ważne spotkania czy rozmowy rekrutacyjne. Nie zatrudniłabym do pracy przy komputerze pani ze szponami na pół metra, której hybrydy pamiętają jeszcze początki wakacji.

W dzisiejszych czasach mamy masę możliwości. Ja nieustająco wybieram tradycyjny lakier, ale są jeszcze żele, hybrydy i masa innych opcji, o których pewnie nie mam pojęcia, bo nie korzystam z usług kosmetyczek i ze swoimi pazurkami radzę sobie sama.

Pamiętaj o swoich paznokciach. Masz ich tylko 20. Czymże jest  zadbanie o 20 paznokci w perspektywie wieczności?!

3. Czyste buty

Nigdy nie zapomnę, kiedy koleżanka w podstawówce patrząc na moje umorusane adidasy powiedziała mi, że jej babcia zawsze powtarza, że jakie buty taki człowiek. Cóż… teoria mocno kontrowersyjna, ale i tak zrobiło mi się głupio. Nie mniej, w wieku 10 lat miałam pełne prawo nie brać odpowiedzialności za stan swojego obuwia. W wieku 23 już chyba trochę nie przystoi.

Porządne buty są zazwyczaj drogie i tak jak nie uważam, aby inwestowanie w trendowe, jednosezonowe sukienki miało jakikolwiek sens, o tyle inwestycję w buty uważam za całkiem rozsądną (chociaż generalnie nie lubię słowa inwestycja w kontekście mody – niestety nie wymyśliłam jeszcze jakim innym je zastąpić).

Ale głupio byłoby mieć fajne buty i nie dbać o nie. Trochę jak z autem. Porshe kupuje się po to, aby raziło z daleka swoją zajebistością. Na Porshe jeszcze mnie nie stać, więc wykorzystuję ten trik z butami. I mocno przyjaźnię się z pastą do butów, szmatką i szczoteczką.

Stare ludowe przysłowie głosi Na nic ci torebka Korsa, kiedy but Twój brudkiem trąca.

Nieźle wymyśliłam, co nie?

4. Świeże włosy

Z włosami i paznokciami sprawa jest trudna. O ile osobiście na paznokcie narzekać nie mogę, o ile moje włosy to temat zdecydowanie na osobny wpis. Mimo, że wyglądają względnie dobrze, mam z nimi chyba wszystkie problemy jakie można mieć z włosami i czasami mam ich serdecznie dość. Nie mniej, o jednym nie zapominam nigdy. O myciu. 

Wiem, że niektórzy mają problemy ze skórą głowy, rozmaite okropne przypadłości, a moim celem nie jest uczynienie nikomu przykrości. Ale poza wszelkimi dysfunkcjami naszego organizmu, włosy po prostu trzeba być tak często jak tego wymagają. 

Na rynku jest masa bardzo delikatnych szamponów bez SLS i SLES, które nadają się do codziennego mycia. Ostatecznie zawsze można ratować się suchym szamponem ( i jeśli macie cienkie włosy i problemy z uzyskaniem odpowiedniej objętości, może to być całkiem fajna opcja).

Włosy mogą mieć piękny kolor, być mega długie i odpowiednio nawilżone – ale jeśli przy tym wszystkim są brudne, o efekcie wow nie ma mowy.

torebka even&odd

5. Czyste i wyprasowane ubrania

Po przeprowadzeniu 785939 rozmów z koleżankami na temat prasowania, dochodzę do wniosku, że niektóre kobiety po prostu rodzą się z awersją do żelazka i najnowocześniejszy nawet model żelazka nie przekona ich, że prasowanie może być fajne. Choćby sam prasował, a do tego tańczył, śpiewał i sprzątał chawirę.

W pełni to rozumiem. Robienie rzeczy, których nie znosimy zawsze wymaga od nas więcej wysiłku. Dopóki jednak zdajemy sobie sprawę, że pewne elementy garderoby po prostu nie funkcjonują w oderwaniu od żelazka i od czasu do czasu zmuszamy się do małego tête-à-tête przy desce, wszystko jest ok. Gorzej jeśli upieramy się, że lniana koszula świeżo ściągnięta z suszarki wygląda dobrze i możemy w niej podbijać świat.

Tam gdzie możemy, oszczędzajmy sobie prasowania. Tam, gdzie się nie da – nie ma sensu się buntować. Grozi to całkowitą dewastancją najlepiej nawet przemyślanej stylizacji.

***
Klasyczna biała koszula –  lumpeks, no name
Spódnica – lumpeks, New Look (1 zł!)
Torebka – Even&Odd, via Zalando
Naszyjnik – Medicine
Zegarek – AM PM via Apart, srebna bransoletka – Lilou
Buty – La Reodute
***

Mam nadzieję, że luźny wpis do porannej, niedzielnej kawy przypadł Wam do gustu  i z  niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Ile osób, tyle opinii – być może macie zupełnie inne zdanie niż ja i opisane  przeze mnie sytuacje wcale nie są dla Was  must have’ami w wyglądzie każdej zadbanej kobiety.

A tak swoją droga, zdjęcia do tego posta zrobiliśmy tydzień temu i zdaje się, że były to ostatnie podrygi lata. Dzisiaj śmigam w dżinsach, ramonesce i krytych butach. Dopiero trzeci września. Lato, wróć jeszcze do nas!

Ściskam ciepło w ten pochmurny dzień,

e.

 

Nie bądź taki, podziel się postem:
  • Joanna Kołodziejska

    Uf, dobrze że wczoraj przycięłam i przypiłowałam sobie paznokcie, chociaż jeden punkt funkcjonuje u mnie w miarę dobrze xD W sumie aparat naprawia też punkt pierwszy 😛 W każdym razie na pewno znajdzie się coś co można poprawić!
    Wspaniały i bardzo przydatny wpis Emilio! Zgadzam się całkowicie ze wszystkim (szczególnie że po wspólnym roku przejęłam od ciebie trochę lepszych zwyczajów! Dzięki <3).
    Buziaki i czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy.

    • Jak mi miło, że Ty na te wpisy czekasz! Aż od razu mam zapał do siadania i pisania kolejnego 😀 :*
      Dobry nawyk ode mnie na pewno przejęłaś w kwestii butów, po pól roku szorowałaś aż miło < 3 #jestemkołczem #pucybutwśródkołczów