Czerwcowe zauroczenia #2017

Categories Lifestyle, Polecane, Zauroczenia

yves rocher skoncentrowany żel pod prysznic

Kojarzycie tę serię Ulubieńcy  u swoich ulubionych vlogerek na YouTube ? Ja znam i po prostu uwielbiam. Często podpatruję coś ciekawego dla siebie i myślę, że jakieś 40% mojej kosmetyczki i biblioteczki zostało gdzieś podpatrzone. Postanowiłam więc coś podobnego –  a w zasadzie identycznego, umówmy się, że to po prostu perfidne zerżnięcie – zrobić na blogu. Raz w miesiącu publikować będę post, w którym zapoznam Was z rzeczami, które w danym miesiącu skradły moje serce i sprawiły mi dużo radości. Postanowiłam jednak wykazać się minimum kreatywności i wymyślić własną nazwę – padło na Zauroczenia, bo jest to nazwa lekko romantyczna, poetycka i jak sądzę, nie przesadzona #trybskromnośćwyłączony. Jeśli macie ochotę zauroczyć się razem ze mną, zapraszam!

kiedy byłem dziełem sztuki schmidt
Książki:
Kiedy byłem dziełem sztuki, Eric Emmanuel Schmidt

Schmidt moim ulubionym pisarzem był. Piszę był, ponieważ po lekturze najgrubszej książki świata, czyli Papugi z Placu Pigalle, zwątpiłam mocno w kierunek, w którym podąża i momentami miałam wrażenie, że pomyliły mi się pozycje i sięgnęłam po wiekopomne dzieło 50 twarzy Greya. 

Nie mniej książka, którą chciałabym Wam dzisiaj polecić jest moim zdaniem obok rzecz jasna Oskara i Pani Róży najlepszą książką tego pisarza – i dlatego wracam do niej regularnie.

Opowiada osobliwą dosyć historię – mężczyzny, który postanowił z braku innych możliwości i chęci do życia… zostać dziełem sztuki. Kochanym przez tłumy, podziwianym, respektowanym, oglądanym przez miliony. Super, co ?

No właśnie… Nie do końca.

Mimo, że książka wpada lekko w klimaty fantasy jest przepiękną, filozoficzną opowieść o poszukiwaniu sensu życia i odnajdywaniu tego, co w nim najważniejsze. Zawsze kiedy wpadam w małe kryzysy i zaczynam czuć się niekochana, nielubiana i generalnie zapomniana przez świat, sięgam po tę książkę i mam wrażenie, że mój umysł powoli odzyskuje sprawność i zdolność prawidłowej analizy sytuacji.
Jest niesamowita. Musicie przeczytać.  Niechaj poniższe cytaty zaprowadzą Was wprost do Empiku. Albo biblioteki.

Co niezastąpionego mam w sobie? To, moje myśli. Moje troski. Moje przywiązania. Moje miłości.

Każdy z nas ma trzy formy życia. Życie materialne: jesteśmy ciałem. Życie umysłowe: jesteśmy świadomością. I życie dyskursywne: jesteśmy tym, co o nas mówią.

Nie ma nic bardziej względnego niż piękno. Jedna róża to piękno. Dziesięć róż to coś drogiego. Sto róż to nuda.

Seriale:
Wielkie Kłamstewka, HBO, 2017

Wszyscy moim znajomi wiedzą, że nie jestem serialowym zwierzęciem i nie znam czegoś takiego jak siedzenie pod kołdrą i pochłanianie całego sezonu w jeden wieczór. Brak mi tego genu, nie mniej – wartościowy serial docenić potrafię.

Wielkie Kłamstewka to totalna petarda wśród seriali. Po pierwsze, ma tylko 7 odcinków, a wielką sztuką jest tak złożoną historię zamknąć w 7 epizodach po godzinie każdy. Po drugie, historia którą opowiada jest na maksa wciągająca i wymaga od widza totalnego skupienia. Po trzecie, rewelacyjna obsada i gra aktorska – obejrzyjcie, a przekonacie, że Nicole Kidman posiada jeszcze zdolność mrugania.

Nie będę spoilerować. Jeśli macie ochotę poznać historię z pozoru obyczajową, a jednak bardziej kryminalną, aniżeli niejeden kryminał, po prostu musicie obejrzeć.

skoncentrowany żel pod prysznic yves rocher

Kosmetyki:
Skoncentrowane żele pod prysznic Yves Rocher, 17,90 zł.

Jakiś czas temu w ramach akcji #luckyyvesrochergirl zostałam jedną z Ambasadorek marki Yves Rocher. Z pewnością wybór ten nie był chybiony, ponieważ kosmetyki tej marki znam i uwielbiam od lat, a z eko-filozofią marki utożsamiam się w stu procentach. No i rzecz jasna jestem #luckygirl.

Niesamowicie cenię też ich podejście do klienta – jest to chyba jedyna marka kosmetyczna, która tak dba o swoich stałych klientów. Przy wyrobieniu karty Yves Rocher otrzymujemy pakiet próbek i gadżety, przy kolejnym zakupie – tusz o wartości kilkudziesięciu złotych, a regularnie otrzymujemy zniżki, gratisy i spersonalizowane oferty.

Pod tym kątem to marka ideał.

Skoncentrowane żele pod prysznic to z kolei przejaw eko-filozofii Yves Rocher. Jedna buteleczka żelu – 100 ml – wystarcza na 40 kąpieli! To dokładnie tyle samo ile 400 ml standardowego żelu. Żele zawierają 97% składników pochodzenia naturalnego, a przy ich produkcji zużyto 50% mniej plastiku i wyemitowano 50% mniej gazów niż przy produkcji standardowego produktu. Mało tego, w zamian za Twój zakup, firma Yves Rocher sadzi jedno drzewo. I to jest super.

Żele dokładnie testowałam i potwierdzam – ich wydajność jest po prostu niesamowita. Podobnie jak zapachy – wszystkie trzy są obłędne, choć moim faworytem pozostaje mango & kolendra. Zapach długo utrzymuje się na skórze i pozostawia ją przyjemnie odświeżoną. Mimo, że mam czasami moja skóra buntuje się przeciwko żelom pod prysznic, te nie zrobiły jej żadnej krzywdy, a nawet odczuwałam coś w rodzaju delikatnego nawilżenia.

Natura robi swoje.

Cena tych maleństw nie jest najniższa, ale bardzo korzystnie wychodzi zakup ich w komplecie z mleczkiem do ciała. Poza tym, jako gratis otrzymujecie poczucie pomocy środowisku naturalnemu, a jeśli zdecydujecie się na wyrobienie karty, również całą masę przywilejów stałego klienta. Mam taką kartę od kilku dobrych lat i zapewniam, że warto.

Poza żelami, w paczce otrzymałam przyjemną, bawełnianą bluzę z logo akcji i świetną rękawicę pod prysznic.

Największą przyjemność sprawiła mi jednak odręcznie wypisana karteczka – mały gest, a jak cieszy! 

sukienka czerwona new look

Moda:
Sukienka, New Look (SH), 3 zł

Być może nie jest to sukienka z gatunku #dresstokill ani nawet #dresstoimpress, ale umówmy się, ambicji na zostanie seksbombą nie posiadałam i bynajmniej posiadać nie planuję.

Sukienka jest wykonana stuprocentowo z bawełny, jest mega lekka i idealna na upały. Szczerze mówiąc to dzięki niej otworzyłam się na trend na wycięte ramiona (tak, dopiero teraz, kiedy już odchodzi – norma u mnie), a kolor makowej czerwieni po prostu bosko wygląda na opalonej skórze.

Sukienka lata 2017 za 3 zł ( słownie: trzy złote). Takie rzeczy tylko na emikol.pl.

placki z mąki ryżowej

Jedzenie:
Bezglutenowe, czekoladowe placuszki z mąki ryżowej

Podczas lektury ostatniego foodbooka mieliście okazję przekonać się, że jestem prawdziwym placuszkowym potworem. No jestem, co zrobić. Pielęgnuję w sobie tę cechę i co i raz eksperymentuję w czymś nowym – ostatnio totalnie zachwyciła mnie mąka ryżowa, którą dorwałam w Netto za 4,90 zł/500 gram.

Placuszki ryżowe wychodzą bardzo delikatne, puchate, ale sycące. Moja przyjaciółka pewnie powiedziałaby, że smakują jak chmurka. I w zasadzie to tak, takie z nich pyszne, puchate chmurki.

Do ich przygotowania potrzebujemy dwóch łyżek mąki ryżowej, jajka, niecałej łyżeczki kakao i takiej samej ilości miodu oraz szczypty proszku do pieczenia. Smażę je na suchej patelni.

Śniadanie idealne, koniecznie wypróbujcie!

***

I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje czerwcowe zauroczenia. Serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z nimi bliżej i obiecuję satysfakcję.

Już za miesiąc kolejne. No chyba, że lipiec okaże się oschłym i nieczułym miesiącem pozbawionym uniesień.

Uściski,
e.

Nie bądź taki, podziel się postem:
  • Joanna Kołodziejska

    Czemu nic nie mówiłaś że mąka ryżowa w netto taka tania! Muszę gdzieś dorwać koniecznie.
    Oczywiście zgadzam się też w stu procentach z opinią nt Yves Rocher ale to już wiesz 😀 Ostatnio miałam świetny olejek pod prysznic (też mały a mega wydajny) i na pewno po niego wrócę jak już wypróbuje te żele!
    Buziaki :*

    • Ta mąka jest super! Omlety też wychodzą na niej ekstra 😀 A te żele wypróbuj koniecznie, pachną obłędnie < 33
      Buziaki too! :*