Foodbook #1 – płatki owsiane inaczej, coś dla królików i słodkie, zielone smoothie

Categories Jedzenie, Lifestyle, Polecane
zielone smoothie

Jeśli chodzi  o moje umiejętności kulinarne, mam wrażenie, że w ciągu ostatniego roku mocno się uwsteczniłam.  Serio. Mimo, że jestem taka hop do przodu, rozwój, motywacja  – kulinarną sferę mojego życia jakoś to wszystko omija i z daleka podziwiam osoby, które potrafią godzinę piec paprykę, tylko po to, żeby potem zblendować ją i zrobić z niej zupę. Ja prawdopodobnie pokroiłabym ją i położyła na kanapkę zanim piekarnik zdążyłby się rozgrzać. #truestory. Prawda jest taka, że mojej kuchni rządzą trzy zasady  – szybko, z łatwo dostępnych składników i możliwie jak najzdrowiej. Piszę możliwie, ponieważ zdarzają się dni, kiedy bez żadnych wyrzutów sumienia pałaszuję burgera z frytkami i nie mam najmniejszego poczucia winy. Burgery też są dla ludzi. I czekolada. I chipsy. Jeśli jednak mimo tych kontrowersyjnych teorii zaciekawiały Cię trzy zasady moich kuchennych rewolucji, koniecznie sprawdź co kryje się w dalszej części posta. Pamiętaj przy tym jednak, że każdy organizm potrzebuje czego innego, a ja nie jestem żadną specjalistką w tej kwestii. Słowo makro kojarzy mi się w sumie tylko z makroekonomią, a poniższe przepisy to tylko luźne propozycje.

1. Śniadanie – placuszki owsiane z gruszką

Nie wiem jak przez cały okres swojego nastoletniego jestestwa mogłam nie jeść śniadań. Po prostu wstawać, pić herbatę i wychodzić do szkoły. Teraz kompletnie sobie tego nie wyobrażam, a  przygotowywanie fancy śniadanek stało się już moim instagramowym znakiem rozpoznawczym.

Jeśli tylko mam więcej niż 5 minut na przygotowanie śniadania, te owsiane placuszki są pierwszą rzeczą, którą robię. Są przepyszne, serwowałam je kilku osobom i wszystkie  były urzeczone!

Składniki:
5 łyżek zmielonych na mąkę płatków owsianych lub gotowej mąki owsiane
1 jajko
Łyżeczka miodu
Dwie łyżki jogurtu naturalnego

Przygotowanie:
Mieszamy wszystkie składniki. Smażymy na suchej patelni lub odrobinie oleju kokosowego ( ja używam rafinowanego i nie umarłam – ale fakt, mądre głowy twierdzą, że nierafinowany jest zdrowszy,  a osobiście sprawdziłam, że jego zapach jest iście obłędny!). Podałam z gruszką, ale możecie oczywiście  zjeść je z czymkolwiek chcecie. Często smaruję je też masłem orzechowym albo wiśniową konfiturą mojej Mamy. Pozostawiam tutaj pole do działania Waszej fantazji.

placki owsiane

2.Obiad- krem z marchwi z chilli i kaszą jaglaną

Jeśli gdzieś w Waszej świadomości tkwi głęboko zakorzenione poczucie, że zupa nie może być sycąca – z pewnością obcy jest Wam ten krem z marchewki. Ta zupa to totalny zapychacz – a przy tym pyszny  i zdrowy!

Składniki:
* Kostka bulionu warzywnego lub rosół z poprzedniego dnia
* Dwie duże marchewki
* Dwa duże ziemniaki
* Dwa ząbki czosnku
* Jedna cebula
* Łyżeczka chilli
* Łyżeczka kurkumy
* Sól
* Pieprz
* Kasza jaglana
* Opcjonalnie- szczypiorek, prażony słonecznik, cokolwiek innego do dekoracji

Przygotowanie:
Bulion zagotowujemy. Wrzucamy do niego pokrojone w kostkę ziemniaki i marchew, gotujemy do miękkości. W międzyczasie podsmażamy na patelni pokrojone czosnek i cebulkę i gotujemy kaszę. Dorzucamy czosnek i cebulkę do bulionu, całość gotujemy jeszcze kilka minut razem. Doprawiamy solą, pieprzem, chilli i kolendrą. Całość blendujemy na gładki krem. Przed podaniem dorzucamy kaszę i pozostałe dodatki.
Zachwycamy się tym prostym, sycącym daniem i zajadamy.

krem z marchewki

III. Poobiednie coś słodkiego – najsłodsze, zielone smoothie świata

Niestety, super-fit kwaśne koktajle to zdecydowanie nie dla mnie. Po południu często dopada mnie mały głód, który żąda ofiary w postaci czegoś słodkiego. To zielone smoothie jest znacznie mniejszym złem niż kawałek czekolady i dodatkowo jest naprawdę pyszne. W przypadku słodko-chcicy ekstremalnej, można dodać łyżeczkę miodu, chociaż samo w sobie, dzięki bananowi i gruszce jest naprawdę słodziuuusie.

Składniki na ok. 500 ml:
* jeden byczy banan (czym bardziej brązowa skórka, tym słodszy)
* dwa małe kiwi
* gruszka
* ok.200-300 ml gazowanej wody.

Przygotowanie:
Owoce blendujemy. Dodajemy wodę i  całość miksujemy chwilę na najwyższych obrotach. Podajemy w lanserskim słoiku, robimy zdjęcie na Instagram i następnie spożywamy z poczuciem dobrze wypełnionej misji.

zielone smoothie
IV – Placuszki z cukinii

Uwielbiam placki w każdej postaci i nie mam najmniejszego problemu z jedzeniem ich i na obiad i na kolację. Co prawda w wersji porannej proponuję owsiane słodziaki, a w wieczornej wytrawną cukinię, ale gdyby ktoś z Was zastanawiał się czy jadam cokolwiek innego niż placki, uspokajam, że i owszem, zdarza się.
Przepis na te pyszne, złociutkie placuszki z cukinii jest banalny i w sezonie, który jest aktualnie w pełni, to po prostu grzech ich nie spróbować!

Przepis pochodzi STĄD  i zapewniam, jako odwieczna fanka cukinii, że lepszego nie znajdziecie.

placki z cukinii

***

To wszystko co chciałabym Wam dzisiaj zaproponować.
Myślę jednak, że seria foodbook’owa zagości na blogu na stałe i co jakiś czas będę w stanie podrzucić Wam kilka pomysłów na nieskomplikowane posiłki. Mam nadzieję, że któraś z moich kolorowych propozycji spodoba się Wam na tyle, by spróbować jej na Waszych talerzach i umocnić się w przekonaniu, że moje zachwyty nie są nic a nic przesadzone.

Uściski,
e.

  • Bartek Joras

    Przeczytałem wpis i dostałem smaka na… wszystko. Najbardziej jednak na placki owsiane – chyba pochlebne opinie innych osób spowodowały, że w moim rankingu wysunęły się na pozycję lidera. Eh, eh, eh. Brzuch burczy, o placka woła, a godzina późna i zasadniczo pora iść spać. Co robić?! No nic, poratuję się szybkim zapychaczem w postaci wafla ryżowego z szynką i pozostanie mi śnienie o delektowaniu się owsianymi placuszkami na I Zlocie Fanów Bloga Emikol, które mam nadzieję przygotujesz jako atrakcję 🙂

    • Emilia Kołsut

      Haha, mogę Ci przygotować taki zlot pod Twoim własnym dachem – przewiduję na nim obecność co najmniej 3 osób : D Bardzo się cieszę, że placuszki przypadły Ci do gustu i jestem pewna, że będziesz w stanie je wykonać co najmniej tak dobrze jak wafle z szynką!
      Dziękuję za pierwszego, historycznego komcia, to supermiłe < 3

  • Joanna Kołodziejska

    Placuszki owsiane i placuszki cukiniowe są już w moim menu na stałe po naszym
    cudownym roku pod jednym dachem. Pozostaje mi jedynie wypróbować marchewkowy krem i zielone smoothie 😀

    Czekam na więcej przepisów! Tym bardziej że wszystkie takie #vege <3
    Powodzenia w blogosferze! <3 <3 <3

    • Myślę, że krem marchewkowy Cię zachwyci, spróbuj koniecznie! : D
      No tak wychodzi jakoś, że jednak w większości wege… Tylko w weekendy jestem nie wege 😀

  • Agata Gałaś

    Nieśmiertelne placuszki owsiane z owocami <3!