Foodbook #2 – sezon na zielone, najzdrowsze brownie na świecie i przyprawa mojego życia

Categories Jedzenie, Polecane
omlet z bananami, omlet z dwóch jaj

omlet z bananami, omlet z dwóch jaj

Foodbook był jednym z pierwszych postów na tym blogu i już w momencie, kiedy pomysł na bloga dopiero kiełkował nieśmiało w mojej głowie, wiedziałam, że od czasu do czasu będę chciała publikować tego typu pomysły na posiłki. Uwielbiam jeść i uwielbiam piękne zdjęcia. To nie mogło skończyć się inaczej! Żeby nie było wątpliwości, nadmienię, że nie oznacza to jednak , że zawsze jem tak pięknie jak wygląda to poniżej – czasami chwytam w biegu bułkę i parówkę i tak wygląda mój meal of the day. Ze względów estetycznych odpuszczam sobie jednak wtedy pielęgnowanie pasji do fotografii. Nie mniej, przez zdecydowaną większość życia staram się jeść zdrowo, bo w trakcie swojego 22-letniego jestestwa przekonałam się już jak ogromny wpływ na odżywianie na moje zdrowie, samopoczucie i wygląd. I chociaż czasu w moim życiu raczej ubywa niż przybywa, zawsze znajdę chwilę na ugotowanie pysznej zupy kremu. Niechaj fani superprzyjemnego tracenia czasu przy garach, śmiało podążają dalej!

 Ubogi (i niskokaloryczny) omlet

Tak, dobrze widzicie – rekomenduję Wam jedzenie omleta, który przed chwilą nazwałam ubogim. I zaiste takim jest. Widzicie jaki jest płaski?! Co najmniej jak moja klatka piersiowa!

Wniosek ten wynika to nie z mojej chęci obcięcia ubliżenia mu ( i sobie), ale z tego, że po prostu skończyły mi się obie mąki – i ryżowa i kukurydziana, a zazwyczaj to ich używam do przygotowania omleta. Omlet bez mąki ma jednak jedną zaletę – jest mniej kaloryczny niż ten mączny, a syci w zasadzie na równie długo. Poza tym, kiedy omleta jest mniej, można zaszaleć z dodatkami, a tych jak widać na zdjęciu – stosuję bez liku.

Składniki:
  • Dwa jajka
  • Szczypta proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • Odrobina oleju do smażenia
Przygotowanie:

Białka ubijamy i dodajemy do nich szczyptę soli (prosty trik na szybsze ich ubicie). Moje życie weszło na nowy poziom komfortu od kiedy robię to blenderem z końcówką miksującą.

Nadal miksując, dodajemy stopniowo żółtka i szczyptę proszku do pieczenia. Smażymy na oleju (ja niezmiennie na kokosowym).

Jeśli chodzi o dodatki, ja zazwyczaj połowę smaruję masłem orzechowym – serdecznie polecam masło 100% orzeszków ziemnych z Netto (TAKIE). Kosztuje  ok. 8 zł i jest obłędne! Drugą połowę smaruje maminym dżemem. Dekoruję owocami,wiórkami kokosowymi, nasionami chia, cynamonem i czymkolwiek co tylko uda mi się znaleźć w swojej pełnej niespodzianek szafce.

PS. Jako, że omlet był biedny, w gratisie dostaniecie trik na przewrócenie omleta bez używania wulgaryzmów. Ja robię to tak, że po prostu przerzucam go na talerz – oczywiście częścią usmażoną do dołu – i następnie z powrotem przerzucam go na patelnię, tak aby nieusmażona jeszcze część znalazła się tym razem na dole. Proste, a pozwala zaoszczędzić sobie wielu nerwów ( i zapałać miłością do omletów).

omlet, przepis na omlet, omlet z owocami, masło orzechowe, foodporn, zdrowe śniadanie

Zielony krem z cukinii z koperkiem

Sezon na cukinię jest rewelacyjny. Z tego warzywa można zrobić praktycznie wszystko, łącznie z ciastem (jeszcze nie próbowałąm, ale czuję, że  przepis na brownie z cukinii wciąż tkwi gdzieś głęboko w mojej kulinarnej podświadomości).

Jako, że jestem fanką wszystkich chyba zup-kremów i uwielbiam takie zblendowane papki, nie mogłam sobie odmówić wyczarowania czegoś z cukinii.  I tak oto powstał krem bardzo delikatny, zielony, nieprzesadnie fit (przez serek topiony – ale jeśli pilnujecie kalorii, spokojnie możecie pominąć ten element) i naprawdę godny wypróbowania.

Składniki na ok. 4 porcje:
  • Kostki warzywne lub rosół z poprzedniego dnia
  • Jedna bycza cukinia (lub dwie mniejsze)
  • Jedna średniej wielkości cebulka
  • Trzy spore ziemniaki
  • 3/4 małej kostki topionego serka
  • Marchewka
  • Koperek
  • Szczypiorek
     Przyprawy:
  • Szczypta ostrej papryki
  • Łyżeczka kurkukmy
  • Sól
  • Pieprz
         Dodatki:
  • Dwie kromki chleba
  • Słonecznik

 

krem z cukinii z grzankami, zupa z cukinii, fit

Przygotowanie:

Marchewkę, zimniaki i cukinię kroimy w kostkę (nie musi być to krojenie specjalnie dokładne –  w końcu i tak będziemy je blendować – powiedziałam sama do siebie po piętnastu minutach krojenia cukinii w najrówniejszą kostkę świata). Podsmażamy łącznie ok. 10 minut, a po kilku pierwszych minutach smażenia dodajemy cebulkę pokrojoną w piórka. Po podsmażeniu przerzucamy warzywa do bulionu, zagotowujemy, dodajemy szczypiorek i koperek (ilość wg. uznania). Gotujemy do miękkości, kilka minut przed zdjęciem zupy z ognia dodajemy serek. Blendujemy i doprawiamy tak jak lubimy – ja użyłam przypraw wypisanych wyżej, ale zupa jest na tyle neutralna w smaku,  że tak naprawdę myślę, że można wykończyć ją totalnie po swojemu.

Ja do wszelakich kremów lubię dodawać grzanki – kroję chleb żytni w kostkę, przerzucam na suchą patelnię i po kilku minutach cieszę się przepysznymi, chrupkimi grzankami. Podprażam też słonecznik. Pałaszuję.

Ciasto typu brownie z czerwonej fasoli

Jak wspominałam, pomysł na brownie z cukinii to wciąż faza planów. Brownie z fasoli to już zupełnie inna liga i  faza głębokiej realizacji – robię je regularnie i naprawdę uwielbiam. Jest niskokaloryczne, słodkie, wilgotne… i naprawdę nieźle udaje klasyczne brownie. 

Przepis wzięłam z Instagrama, ale kompletnie nie pamiętam skąd dokładnie – napiszę Wam go zatem ponownie, w lekko zmodyfikowanej wersji z mniejszą ilością banana (posiłkując się opiniami kilku osób, które częstowałam, mniejsza ilość banana robi temu ciastu naprawdę dobrze)

Składniki na jedną keksówkę klasycznej wielkości:
  • Jedna puszka czerwonej fasoli
  • Jeden mały banan
  • Dwie czubate łyżki kakao
  • Dwa jajka
  • Dwie łyżki oleju koksowego (sądzę, że można zastąpić innym)
  • Łyżeczka proszku do pieczenia
  • Wiórki kokosowe do dekoracji (opcjonalnie)
Składniki na polewę czekoladową:
  • Łyżka kakao
  • Łyżka wody
  • Łyżka oleju kokosowego

brownie z fasoli, ciasto z fasoli, ciasto fit, słodycze fit

Przygotowanie:

Fasolę dokładnie płuczemy na sitku (naprawdę dokładnie – to chyba najważniejszy element tego przepisu). Fasolę oraz pozostałe składniki na ciasto przerzucamy do wysokiego naczynia i blendujemy. Dodajemy proszek do pieczenia, wlewamy do keksówki. Pieczemy ok. 40 – 50 min w 180 stopniach (ostrzegam, że ciasto jest z natury bardzo wilgotne, więc możecie mieć nieustające wrażenie niedopieczenia).

Składniki na polewę dokładnie ze sobą mieszamy i po ostygnięciu (to ważne!) dekorujemy nią ciasto. Zajadamy bez wyrzutów sumienia.

Pieczone warzywa z czubrycą

Pieczone warzywa to jeden z moich ulubionych kolacyjnych przepisów. Warzywa (u mnie zazwyczaj ziemniaki i marchewka) obieramy, pakujemy do piekarnika na ok. 40 minut. Ja piekę je w 180 stopniach.  I to w zasadzie tyle.

Całym kluczem są tutaj jednak przyprawy – i w tym momencie przychodzi moment na zapoznanie Was z przyprawą, którą w tytule wcale nie na wyrost nazwałam przyprawą mojego życia.

Przyprawa ta, a w zasadzie mieszanka przypraw o bułgarskich korzeniach, to zielona czubryca. Idealnie nadaje się ona właśnie do pieczenia warzyw, wszelkiego rodzaju warzywnych leczo i potrawek, ale też i zup, jajek… i w zasadzie pewnie do większości potraw, które na co dzień spotykamy. Ja najczęściej używam jej właśnie przy okazji pieczenia ziemniaków – sprawia, że zwykły ziemniak staje się zachwycającym superziemniorem!

Jeśli jeszcze nie próbowaliście czubrycy, spróbujcie koniecznie. Dostaniecie ją w bogato zaopatrzonych marketach, sklepach z przyprawami, a także… w Tigerze ( za 6 PLN).

pieczone ziemniaki, przepis na pieczone warzywa, czumbryca, jajko sadzone

***

Mam nadzieję, że któryś z przepisów przypadł Wam do gustu na tyle, że postanowicie wypróbować go w swojej kuchni oraz zachwycić swoja drugą połówkę, przyjaciółkę… lub też swoje własne kubki smakowe. Wszelkie chywyty dozwolone.

Mam również prośbę – mimo, że moja kreatywność kulinarna po miesiącach posuchy wraca chyba na właściwe tory, mam straszny problem z kolacjami. Macie może jakieś pomysłī na kolacje szybkie, względnie zdrowe i łatwe w przygotowaniu? Wszelkie, nawet najbardziej szalone pomysły mile widziane!

Przesyłam uściski, życząc smacznego, nadchodzącego tygodnia!

e.

Nie bądź taki, podziel się postem:
  • Joanna Kołodziejska

    Omlety kocham równie mocno od dawna chociaż nigdy nie próbowałam z mąką, zawsze same jaja 😀 Może to i lepiej dla diety! Natomiast krem z cukinii koniecznie muszę kiedyś powtórzyć z twojego przepisu, bo coś czuję że jest lepszy niż ten Naturhousowy :> No i chyba nadszedł ten czas żebym i ja zrobiła brownie z fasoli, może w tym tygodniu…
    Tymczasem czytasz mi w myślach bo na wieczór mam pieczone warzywa. Nie dorobiłam się jeszcze co prawda czubrycy, ale intensywnie szukam. Jak nie znajdę, trzeba będzie udać się do wielkiego miasta (czyt. Torunia) i odwiedzić Tigera.

    Co do kolacji to raczej ci nie pomogę teraz, z uwagi na dietę raczej jem ostatnio same sałatki albo omlety przeplatane właśnie pieczonymi warzywami, chociaż bardziej z nimi szaleję – pieczone bataty, pietruszka i burak też są super 😀
    Ależ się dziś rozpisałam, ale wiadomo że o jedzeniu to ja tak mogę cały dzień! Buziaki :*

    • Lepiej dla diety, ale z mąką tez pyszka : D Wypróbuj koniecznie! Brownie też, myślę, że będziesz zachwycona <3
      Co do pomysłów na kolacje, szukam w takim razie dalej : D
      Buziaczki!