jak dbać o ubrania

jak dbać o ubrania

Nie lubię narzekać na czasy, w których żyjemy. Szczerze mówiąc, takie narzekania zawsze wzbudzają moją delikatną irytację. Ile razy przyszło mi słyszeć teksty w stylu –  kiedyś to była lepsza woda! Kiedyś to były prawdziwe warzywa, nie to co teraz – ogórki o smaku pestycydów! I tak dalej. Wiecie o co chodzi. Zawsze dobrze, tylko nie teraz.  Jest jednak jeden aspekt, który niezaprzeczalnie w miarę upływu czasu staje się coraz gorszy – jakość ubrań. Co więcej, spada wprost proporcjonalnie do wzrostu cen. Nikogo więc nie dziwi, że tekstów stylu ta sukienka jest ze mną od podstawówki słyszymy coraz mniej. Bo są bardzo małe szanse na to, że sukienka z sieciówki przetrwa chociażby od podstawówki do liceum, nie mówiąc już o hardkorowej sytuacji, gdy jej posiadaczka właśnie kończy studia.  Rozwiązaniem jest inwestycja w drogie rzeczy od projektantów lub niszowych marek, które są niestety a) trudno dostępne b) nikogo na nie nie stać. Inne rozwiązanie to przeczytanie tego posta.

Czytaj dalej "Jak oszczędzać na ubraniach, czyli kilka słów o białym t-shircie, lumpeksach i pralce"

beżowy klasyczny trencz

Zawsze wiedziałam, że się nie zaprzyjaźnimy. I niestety miałam rację. Nie znoszę kiedy ktoś się spóźnia, ale jeszcze bardziej nie lubię, kiedy ktoś przychodzi za wcześnie. Dużo za wcześnie.  A ona zawsze to robi – zastaje mnie zupełnie nieprzygotowaną, pachnącą jeszcze wiatrem i z głową pełną niezrealizowanych letnich ambicji.  Nigdy nie zapowiada swojego przyjścia. Po prostu któregoś dnia ogałaca drzewa, zrzuca z nieba hektolitry deszczu i wprawia wiatr w stan ponadprzeciętnej agresji.  Nie odpowiadają mi takie nagłe działania. Ukrywam się przed nią, wchodzę pod koc, wystawiam jedynie  czubek nosa i zatapiam się w literacki świat, w którym zawsze świeci słońce. Jesień. Co roku ta sama.  Nic zaskakującego. A jednak co roku mam z nią problem.

Czytaj dalej "Jak ją polubić? Historia o klasyce, liściach i rozczarowaniach"

W lipcowym Elle natknęłam się na wywiad z Panem Janem A.P Kaczmarkiem. Świetne wywiady to jeden z kilku powodów, dla którego wciąż sięgam po Elle – mimo, że praktycznie całkowicie zrezygnowałam jakiś czas temu z kobiecej prasy, bo całkiem prawdopodobne jest, że nie potrzebuję tony zdjęć influencerów z Instagrama w wersji papierowej. Wspomniany wywiad co prawda dotyczył zupełnie czegoś innego niż temat mojego posta, nie mniej, nie będę ukrywać, że był on inspiracją do jego napisania. Natknęłam się tam między innymi taką tezę: Małe miasto daje wielki apetyt na życie. Sprawia, że tworzymy sobie w głowie spektakularne światy. I bez przeprowadzania głębokich analiz, pomyślałam sobie – święta racja. Wszystkie moje plany, które od kilku już lat staram się konsekwentnie realizować, powstały jako rezultat długich wieczorów pełnych snucia nierealnych wizji w 18-tysięcznym Braniewie na Warmii. I wiecie co? To był naprawdę dobrze spędzony czas. Czego więc nauczyło mnie życie w małym mieście?

Czytaj dalej "5 rzeczy, których nauczyło mnie małe miasto"